Week review #13 – przeprowadzka

Tym razem nie chodzi mi o przeprowadzkę bloga, tylko moją własną 🙂 W sensie taką fizyczną, w inne miejsce Wrocławia 😉 Właśnie skończyłem się pakować, dlatego ten post piszę w niedzielę o 22:00. Ale nie mogło tak być, żeby nie było wpisu, prawda? Więc co tam ciekawego działo się w tym tygodniu? Ano – trochę popracowałem, trochę się poleniłem 😉 A oto co konkretnie robiłem. Ooo – fraszka 😉

Aplikacja do zarządzania zadaniami, ta o której wspominałem tutaj, doczekała się kilku poprawek i bynajmniej to nie koniec pracy nad nią. Dodałem prosty widok dzisiejszego dnia, który wyświetla zadania, które mamy do wykonania dzisiaj. Przy okazji podesłałem znajomym testerkom i ‚o matko’ ile nazgłaszały 😛 Ale to dobrze, kilka zadań dotyczących bieżących poprawek mam już rozpisane 🙂

Dodatkowo stary blog otrzymał w każdym wpisie informację, że wkrótce zniknie 😉 I tutaj prośba, gdybyście na nowym blogu zauważyli gdzieś jakieś błędy – piszcie komentarz. Przeglądałem te posty i poprawiałem co widziałem, ale gdzie nie gdzie niektóre rzeczy mogły mi umknąć 😉 Bądź co bądź jest to już 59 wpis, wiele słów zostało napisanych 🙂

Dodatkowo, ruszyły zapisy na Devoxxa dla dzieciaków! Ależ było – szybko 🙂 W ciągu godziny mieliśmy prawie wyczerpaną pulę biletów 🙂 Fajnie wiedzieć, że nasza wspólna praca cieszy tak dużym zainteresowaniem 🙂 Bardzo dobrze, że Ania i Kuba zaaranżowali całe to wydarzenie we Wrocławiu 🙂 Myślę, że pojawi się tutaj jakaś szybka relacja i pewnie jeszcze jakieś posty na temat Devoxxa 😉

Noo i mój kalendarz, pochwalę się jak teraz wygląda:

kalendarz

Prawda, że coraz lepszy? Jednak ta metoda daje naprawdę sporo motywacji 🙂 Bądź co bądź, teraz niemożliwe, żebym dopuścił do powstania jakiejś dziury 🙂 Tyle już walczyłem, chociaż nie zawsze było łatwo, ale jednak człowiek się zmuszał. I oto właśnie tutaj chodzi, każdemu polecam, choćby w formie aplikacji, na przykład mojej 🙂

Dodatkowo – mam nowe profilowe 😛 Nie było łatwo je zrobić, nie wyszło idealnie, ale chciałem uniknąć wizyty u fotografa, a mieć nowe zdjęcie 😉 Oto jak wygląda:

Wiem, że nie mam idealnie doświetlonej lewej części twarzy, ale od kiedy sprzedałem aparat – nie mam czym tego zrobić 😉 Zdjęcie zostało zrobione telefonem, a właściwie to zostało zrobione 70 prób, z których wybrałem jedno zdjęcie, które lekko wyretuszowałem i jest 😉 Dlatego też taki krótki poradnik, jak szybko (30 minut) zrobić w miarę ok zdjęcie, które nadaje się na biznes-profil. Po pierwsze – dużo światła, ja użyłem okna + lampek z drugiej strony twarzy, nie dały rady wszystkiego rozjaśnić, ale jest w miarę ok. Po drugie – dużo prób. Właśnie to odegrało kluczową rolę, fotografowała mnie żona, która nigdy nie uczyła się fotografii, stąd te próby. Przy odpowiedniej ilości któreś po prostu zaczyna nam się podobać 😉 A tak za pierwszym razem to chyba tylko pro-fotografowie potrafią 🙂

To by było na tyle jeśli chodzi o ten tydzień, po za tym jeszcze kilka zadań związanych Devoxxem, oraz przeprowadzką. Było całkiem intensywnie, kończę tego posta o 23:30, siedząc w praktycznie pustym już pokoju. A jutro czeka mnie przenoszenie tego wszystkiego 😉 Ale o tym napisze już następnym razem. Stay tuned!

Pozdrawiam!